wtorek, 17 kwietnia 2018

Dzień 2......ach minęła 30

    Około 1,5 tygodnia temu skończyłam 30 lat -  jest to fakt z jednej strony dobijający, a z drugiej całkowicie obojętny. Może to przez geny lub nadprogramowe kilogramy  ( ach ten tłuszczyk wypełniający zmarszczki)  nie daje mi tylu lat. Jednak czas robi swoje, zauważam że skóra nie jest już aż tak elastyczna jak była 5 lat temu. Zaczęłam stosować na noc kremy przeciwzmarszczkowe. Jednak sama  pielęgnacja od zewnątrz to nie wszystko.
    Postanowiłam pomóc mojemu organizmowi od wewnątrz.

   Więc od dziś codziennie będę stosować
- kolagen rybi w tabletkach lub w proszku 
- min 1 - 1,5 l czystej wody  ( pamiętacie plus zielona herbata z 1 dnia)




Niech moc będzie ze mną

A nas koniec szybki przepis

Koktajl z kolagenem
-  mrożone owoce na  koktajl -  mieszanka dowolna
- sok owocowy lub mleko
- woda w identycznej proporcji co sok lub mleko
- 2 łyżeczki kolagenu w proszku
- opcjonalne  miód, cukier brązowy


Krok 1.
Wrzucamy wszystko do blendera






Krok 2.

Miksujemy

Krok 3


Zjadamy


poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Powrót do formy, marsz w stronę zdrowia

    Nie wiem kiedy na wadze  wybiła wredna liczba - 74 kg.  Nie potrafiłam uwierzyć, więc zdjełam z siebie wszytko. Poszłam do toalety.  Ponowne ważenie i ostateczny wynik.

Jestem gruba.


    Czy jest z tym mi źle - nie. Toleruje siebie. Wiem, że chudsza byłabym ładniejsza. Może powinnam troszkę popracować nad sobą. Szczególnie że idzie lato.Nie chce jednak przechodzić na restrykcyjne diety. Chcę się dobrze czuć z sobą. Codziennie będę wprowadzać 1 dobry zwyczaj. Z powodu pracy będzie to ciężko. Mam pracę 12 h  -  raz nocki, raz dniówki. Z tego powodu  nie będzie  to łatwe. Życzcie  mi powodzenia.


Od dziś zaczynam

-  2-3 kubki zielonej herbaty dziennie
- codzienne blogowanie :)


A na koniec szybki przepis na słodkości

sezon truskawkowy zbliża się

Truskawki z bitą śmietaną i matcha

składniki  :
truskawki -w  ilości dowolnej
bita śmietana -  najlepiej domowa
pół łyżeczki zielonej sproszkowanej herbaty


niedziela, 27 sierpnia 2017

Kradzież mieszkania..... jak z tym się uporać

      Kradzież mieszkania jest dla każdego rzeczą trudną. Obojętnie czy jest się biednym czy bogatym naruszenie prywatnej przestrzeni jest rzeczą wstrętną i godną pogardy. Utrata poczucia bezpieczeństwa w miejscu  w którym śpimy, przebywamy codziennie już zawsze będzie nam  towarzyszyła.
    Niestety także mnie okradziono, w środku dnia. Nie posiadam dużo -  nie przywiązuję się do rzeczy materialnych. Uważam, że nie potrzebne do  życia mi są cenne rzeczy. Posiadam/ posiadałam mało biżuterii, nie mam telewizora, mam stary komputer. Utraciłam poczucie bezpieczeństwa i kilka godzin sprzątania.  
   Podobno weszli  do mieszkania w mniej niż minutę. Wyłamali szyld w drzwiach (miałam zamek Gerda -  złamali go gołą ręką) . Splądrowali mieszkanie w rękawiczkach. Zostawili w mieszkaniu bałagan i ślady po butach. Mała szansa na znalezienie złodziei.
Dowiedziałam się od policji kilku ważnych rzeczy :
1.  Każde drzwi da się wyłamać/otworzyć. Ważny jest szyld w drzwiach, oraz żeby było zamykane na min 2 zamki.
2. Ważne aby dorobić sobie zamek wewnętrzny
3. Po zgłoszeniu na policję -  NIE WCHODZIĆ do mieszkania -  można zatrzeć ślady
4. W ciągu 24 h udaj się na posterunek aby zgłosić zawiadomienie
5. Nie sprzątaj zanim nie zrobisz zdjęć
6. Trzymaj zawsze rachunki za złoto i inne cenne przedmioty
7. Zawsze dokładnie szukają sypialnie - nie trzymaj tam cennych rzeczy
8.W korytarzu/przedpokoju zamontuj alarm/ kamerę ( nawet atrapę)/ coś migającego -  złodziej może tego się wystraszyć i wyjść
9. Zadzwoń do assistance i zapytaj co ci przysługuję w ramach ubezpieczenia mieszkania np. ślusarz
10. Oczywiście  miej ubezpieczone mieszkanie
11. Nie kradną już elektroniki
12. Cenne rzeczy trzymaj w kilku miejscach
13. Jak najszybciej zgłoś szkodę
14. Przez pierwsze dni, ważne aby ktoś z tobą był -  nie bądź sam abyś nie panikował. Jednak musisz  wrócić do normalnego trybu życia




czwartek, 17 sierpnia 2017

Wracam

Długo się zastanawiałam czy pisać, czy ma to sens.

Postanowiłam  -  wznawiam.

Z nowymi pomysłami, nową depresją.

Chciałabym poruszać tematy trudne, tematy  które są na czasie, oraz także pisać o rzeczach które mnie interesują.

Życzę sobie powodzenia.

papatki :)

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Witam - zmiana

Witajcie kochani
W końcu sie zważyłam -  waże juz ponad 70 kg , przy wzroście 164 cm. Jest to dla mnie mała tragedia, wiem że są gorsze problemy.
Od dzisiaj następują zmiany w moim życiu. To jest postanowione. Obiecuję codziennie pisać  wieczorem. Mam nadzieję że jakiś miły czytelnik kiedys skomentuje moję bazgroły. Na razie do wieczorka.
Pa

wtorek, 31 grudnia 2013

cześć wszystkim.

Hejka. Wiem,że tego bloga nikt nie czyta. Może to i lepiej. Postanowiłam zmienić swoję życie.
stan obecny
Bezrobotna 25 latka, samotna , z nadwagą.Jeszcze depresja się nawineła.
Obiecuje codzienną poprawę

wtorek, 9 lipca 2013

Takie ble ble ble.

      Musiałam przemyśleć, dojrzeć do pewnych kwestii. Mam nadzieje  że tok mojego myślenia poszedł w dobrym kierunku. Nadzieja matka głupich....
       Patrze na ludzi, ich zachowania, wygląd, sposób bycia. Mało co mi się w nich podoba. Może  jest to spowodowane moim negatywnym sposobem bycia, innym wychowaniem lub byciem tym kim jestem.Ludzie w większości przypadków mnie odrzucają. Napisze o tym w kolejnych postach czemu. Wyszczególnię i wywłaszczę poszczególne cechy.Alem jam ambitna...

A na razie obiecuje pisać. Mam dużo myśli które szybko się pojawiają i znikają. Mam nadzieje że któryś z nich pójdzie dalej.


A na razie papatki

Dzień 2......ach minęła 30

    Około 1,5 tygodnia temu skończyłam 30 lat -  jest to fakt z jednej strony dobijający, a z drugiej całkowicie obojętny. Może to przez ge...